Wzrost widoczności w wynikach wyszukiwania, dotarcie do potencjalnych klientów, a co za tym idzie: zwiększenie zysków sprzedaży. To jedne z głównych zalet, które niesie za sobą złożony proces SEO. Pozycjonowanie strony internetowej stanowi obecnie jedną z najskuteczniejszych form promocji marki w sieci. Jednocześnie z roku na rok staje się coraz trudniejszym procesem. Pomimo tego, że historia SEO sięga połowy lat 90., natomiast w ostatnich latach jest tematem licznych artykułów i dyskusji, to wielu osobom nadal zdarza się popełniać w tym zakresie podstawowe błędy. Poniżej przedstawiamy pięć z nich.

Czego unikać w SEO

Keyword stuffing

Czyli tzw. upychanie fraz kluczowych w tekście. Proceder ten opiera się na nienaturalnym oraz nadmiernym umieszczaniem słów kluczowych w treści. Nie trudno domyślić się, że keyword stuffing zaliczany jest do Black Hat SEO, a więc pozycjonowania niezgodnego z etyką Google’a. Dawniej algorytmy rozumiały pytania użytkowników dosłownie, a następnie analizowały częstotliwość występowania danych fraz na dostępnych stronach. To w dużej mierze wpływało na kształtowanie się rankingu wyszukiwania. W rezultacie w sieci krążyło mnóstwo tekstów, które przypominały zlepek słów kluczowych i jednocześnie nie niosły ze sobą żadnych wartościowych treści.

Dużo zmieniło się w 2015 roku, gdy do algorytmu wprowadzono aktualizację Rank Brain, która o wiele skuteczniej dopasowuje frazy do zapytań użytkowników. Jej wprowadzenie miało m.in. na celu zmniejszenie nacisku na frazy kluczowe w trakcie tworzenia rankingu, a tym samym nakierowanie go na naturalny język internautów. Obecnie, zamiast usilnego upychania określonych słów kluczowych (zarówno w tekście, jak i w meta tagach) możemy śmiało używać ich synonimów lub zwrotów bliskoznacznych. Musimy jednak zawsze pamiętać, aby całość była przyjazna i zrozumiała w lekturze dla odbiorcy.

Zbyt duża liczba fraz kluczowych, zwłaszcza w krótkich tekstach, może być interpretowana jako przygotowana dla robotów, a nie dla użytkowników. Jakie zatem konsekwencje niesie ze sobą keyword stuffing? Jak już wspominaliśmy proceder ten zaliczany jest do Black Hat SEO, a więc najprawdopodobniej zakończy się nałożeniem filtra przez Google, co skutkuje m.in. obniżeniem pozycji witryny na wybrane słowa kluczowe.

Duplicate content

W ostatnim artykule dość obszernie odpowiedzieliśmy na pytanie: jakie znaczenie dla SEO ma kopiowanie treści? Niestety, jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów w SEO. Co istotne, musimy pamiętać, że do duplicate content nie dochodzi tylko w sytuacji, gdy ten sam tekst zostanie opublikowany zarówno na naszej stronie, jak i np. na witrynie producenta. Powielanie treści może odbywać się także w obrębie jednej domeny np. gdy postanowimy zastosować ten sam opis do kilku produktów, znajdujących się na różnych podstronach. Jeśli chcemy, aby nasza strona znalazła się wysoko w wynikach wyszukiwania, zawsze musimy stawiać na wysokiej jakości, unikalne treści. Po pierwsze, mogą one okazać się skutecznym nazrzędzeniem w zdobywaniu klientów lub czytelników. Po drugie, ich kopiowanie jest srogo karane przez Google’a. Takie działanie może zakończyć się nałożeniem wspominanego filtra, a w niektórych przypadkach nawet największą z kar – banem, czyli usunięciem domeny.

Warto jeszcze dodać, że istotnymi czynnikami rankingowymi dla Google’a są m.in.:

  • klikalność, czyli CTR – współczynnik wskazujący ile było wejść na stronę po wpisaniu danej frazy,
  • czas spędzony przez użytkowników na danej witrynie.

W sytuacji, gdy dana strona generuje duży ruchu, a internauci w trakcie jednej sesji przebywają na niej kilkanaście minut, to wpływa to wyjątkowo korzystanie na jej pozycję w wynikach wyszukiwania. Aby jednak taki efekt uzyskać, musimy postawić nie tylko na chwytliwe nagłówki, ale co najważniejsze: unikalne i wartościowe dla czytelnika treści.

Brak optymalizacji obrazków

Zdjęcia produktów nierzadko pomagają internautom w podjęciu ostatecznej decyzji zakupowej. Z kolei ciekawe obrazki wpływają na czytelność i atrakcyjną formę artykułów blogowych. Wbrew pozorom elementy graficzne są skierowane nie tylko do naszych potencjalnych klientów czy czytelników. Mogą one bowiem stanowić duże wsparcie dla działań SEO – wystarczy zadbać o ich właściwą optymalizację. W tym aspekcie kluczowymi pojęciami są atrybuty:

  • alt – alternatywny tekst, który opisuje to, co znajduje się na obrazku,
  • title – tytuł obrazka, określany również mianem tekstu pomocniczego (widoczny po najechaniu kursorem w pole obrazka).

Stanowią one swoistą podpowiedź dla robotów Google’a, które nie odczytują grafik. Jednym z najczęstszych błędów w SEO jest lekceważenie obu atrybutów. Odpowiednie opisywane, a więc zoptymalizowane obrazki, zostaną przez algorytmy lepiej zaindeksowane, a tym samym wpłyną na lepsze pozycjonowanie naszej strony. Musimy pamiętać, że w pierwszej kolejności odczytują one atrybut alt, przez co posiada on większe znaczenie. Nie oznacza to jednak, że mamy pomijać atrybut title, który w mniejszym stopniu może również wpływać na prawidłową optymalizację strony. Co zatem powinniśmy wpisać w alt i title? Warto, aby znalazła się w nich wybrana fraza kluczowa, ale unikajmy opisywanego powyżej keyword stuffing. Musimy mieć na uwadze, aby ich treść była choć w pewnym stopniu związana z tym, co znajduje się na obrazku.

Pomijanie metatagów

Częstym błędem w SEO jest pomijanie lub niewłaściwe uzupełnianie znaczników meta. Dlaczego są one tak istotne? Po pierwsze, stanowią one streszczenie tego, co znajduje się danej stronie. Ponadto, dobrze skonstruowane mogą skutecznie przyciągnąć uwagę odbiorcy, a tym samym zwiększyć klikalność witryny, czyli tzw. CTR. Dotyczy to szczególnie opisu meta desciption, który może skutecznie oddziaływać na użytkowników, z kolei dla robotów Google’a może stanowić odpowiedź na pytanie, co znajduje się na witrynie.

Wiele osób zaczęło pomijać ten tag, ponieważ przed 2009 rokiem pełnił nieco inne funkcje. Dawniej jego optymalizacja opierała się głównie na umieszczaniu najważniejszych fraz kluczowych, co w połączeniu ze znacznikami meta keywords mogło dać wysoką pozycję w wynikach. Gdy opis meta description przestał mieć bezpośrednie przełożenie na rankingi strony, wiele osób zaprzestało jego uzupełnianie. W takiej sytuacji Google sam decyduje o jego treści, kopiując jakiś fragment tekstu ze strony. My w rezultacie nie mamy wpływu na sposób wyświetlania naszej podstrony w organicznych wynikach wyszukiwania.

Czy warto stosować opisy meta description? Zdecydowanie tak, gdyż ich unikalna i ciekawa treść może zachęcić użytkownika do zapoznania się z ofertą czy treścią artykułu. Wpływa także na CTR, a jak wspominaliśmy wcześniej: jest to ważny czynnik rankingowy. Metatagi wpływają więc pośrednio na pozycjonowanie witryny.

Opinie klientów

Według raportu „E-commerce w Polsce 2019”, przeprowadzonego przez Gemius, 57% klientów online przyznało, że na wybór konkretnego sklepu wpływają głównie opinie o nim. Pozytywne oceny dotychczasowych klientów wykorzystywane są także przez Google’a w pozycjonowaniu lokalnym. Czy to oznacza, że jedna negatywna opinia zagraża przyszłości naszego biznesu? Otóż nie. Oczywiście wysoka średnia ocen ma ogromne znaczenie. Niemniej, same pozytywne opinie mogą często budzić podejrzenie potencjalnych klientów oraz samej wyszukiwarki. Nie powinniśmy więc bać się kilku złych ocen, gdyż zróżnicowanie opinii może zwiększyć naszą wiarygodność. Ponadto niektóre uwagi pozwalają nam udoskonalać ofertę, a następnie stanowią cenną wskazówką w trakcie tworzenia contentu produktowego.

Nie możemy jednak lekceważyć negatywnych opinii naszych klientów. Powinniśmy na nie szybko reagować, proponując rozwiązanie problemu czy rekompensatę np. w postaci rabatu na kolejne zakupy. Po pierwsze, w ten sposób pokazujemy klientom, że zależy nam na ich zadowoleniu. Po drugie, sam Google nakłania do takiego działania, stąd istnieje duża szansa, że wpływa to korzystanie na lokalne SEO naszej strony.

Decydując się na marketing szeptany, musimy również pamiętać, że poza średnią ocen, ogromne znaczenie ma ilość wystawionych opinii. To właśnie ten czynnik może zwiększać szansę na wyświetlenie naszej witryny w lokalnych rankingach.

 

Nie ma wątpliwości, że działania SEO stanowią obecnie dla firm czy sklepów online kluczowy element strategii marketingowej. Warto wobec tego unikać podstawowych błędów, a tym samym zwiększyć efekty tego złożonego procesu. Jeśli potrzebujesz unikalnych i ciekawych treści, które będą jednocześnie odpowiednio zoptymalizowane pod kątem SEO, zwróć się do agencji content marketingowej z Poznania.

jak pisać pod SEO

 

3 komentarze

  1. Bardzo dobry artykuł, od siebie dodałbym tylko;
    – nazwy plików graficznych, najlepiej, aby również zawierały istotne słowa, po których grafika może zostać wyszukana,
    – encje HTML i emoji, które również można stosować w meta opisie pod kątem zawieszenia CTR.

  2. Pingback: Dlaczego nazwy produktów są ważne? - Conture - copywriting, blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *